Chorobydzieci.pl

My również denerwujemy lekarzy – jak zachowują się rodzice w gabinetach lekarskich?

Lekarz
fot. Pixabay

Gdy zajrzymy na serwisy społecznościowe, fora czy do komentarzy pod artykułami dotyczącymi służby zdrowia, szybko dojdziemy do wniosku, że Polsce na służbę zdrowia niemal wyłącznie się narzeka. Pochwał jest zdecydowanie mniej. Może to dlatego, że każdemu z nas wydaje się, że wie lepiej, nawet od doświadczonego lekarza i z pewnością jego postępowanie nie jest dobre. A może to taki nasz narodowy sport – oczernianie medyków. Okazuje się jednak, że może chodzić o zwykle ludzkie relacje. Wszak dobry lekarz nie ma być naszym przyjacielem, nie musimy go lubić, a gdy taka niechęć się pojawia, nawet jeśli wyleczy nasze dziecko, to najchętniej piszemy o nim źle.

Mimo wszystko my rodzice również nie jesteśmy święci i istnieje szereg zachowań, które podejmujemy w gabinetach lekarskich, przychodząc ze swoimi dziećmi, doprowadzających pediatrów do irytacji. Co najbardziej denerwuje w zachowaniu rodziców i opiekunów małych pacjentów?

Podawanie nadmiernie dużej ilości leków

Istnieje grupa rodziców, którzy przy niemal każdej infekcji swojego dziecka silnie naciskają na pediatrę, chcąc wymusić wypisanie recepty na antybiotyk. Za główny powód takiego stanu rzeczy uznaje się fakt, że opieka nad dzieckiem, gdy jest chore, może być dość kłopotliwa. W niektórych firmach urlop lub zwolnienie w dowolnym czasie jest wręcz niemożliwe, a znalezienie na cito opieki do chorego dziecka bywa niewykonalne. Wówczas rodzice chcą zagrać mocno, aby jak najszybciej pokonać chorobę. Jednak nie zawsze jest to dobre działanie, gdyż może prowadzić do uodpornienia się organizmu oraz drobnoustrojów na niektóre stosowane leki.

W niektórych przypadkach dużo korzystniejsze dla dziecka okazuje się wyleżenie choroby i stosowanie domowych, babcinych sposobów. Sprawdzają się syropy z czosnku, cebuli, mleko z czosnkiem, owoce, warzywa czy miód. Można również wykorzystać inhalacje czy stawianie baniek. Nie musimy, a nawet nie możemy podawać za każdym razem, bez wyraźnego powodu antybiotyków.

Wizyty z każdego, nawet prozaicznego powodu

Nie mówimy tu o trosce o zdrowie dziecka, ale wręcz o nadopiekuńczości. Istnieją rodzice, którzy nie próbują zdusić infekcji w zarodku w domu, ale od razu biegną do gabinetu lekarskiego. Pediatrzy często zaznaczają, że stan podgorączkowy, który pojawił się godzinę wcześniej, katar czy lekkie przeziębienie nie stanowią konieczności do natychmiastowego spotkania z lekarzem, czasem nawet może to bardziej zaszkodzić niż pomóc. Po co dziecko ma czekać w kolejce, pośród innych może mocniej chorych, jeśli infekcje można zwalczyć domowymi sposobami?

Pediatrzy wskazują, że zdecydowanie najgorsze jest wzywanie lekarzy na wizyty domowe, do dzieci z lekkimi infekcjami, które nie potrzebują pomocy. Istnieje grupa rodziców, których nazywa się roszczeniowymi, gdyż w ich mniemaniu, fakt płacenia podatków sprawia, że wizyta pediatry w domu im się zwyczajnie należy. Pamiętajmy jednak, że wizyta lekarza w domu nie zawsze jest zbędna. Pośród przypadków, gdy jest ona uzasadniona, wymienia się m.in. dzieci z porażeniem mózgowym takie, które przeszły choroby nowotworowe, wysoką gorączkę czy samotną matkę z kilkorgiem chorych dzieci, dla której przedostanie się do przychodni, jest dużym kłopotem.

Szczepi czy nie szczepi?

W kwestii szczepień rodzice dzielą się na dwa obozy – szczepionkowców i antyszczepionkowców. Tematyka ta jest wyjątkowo kontrowersyjna, tak więc nawet doświadczonemu pediatrze ciężko nad nią mocno polemizować. To kwestia poglądów, wyrobionych opinii, tego, co przeczytamy w sieci. Wiele stron pseudonaukowych i forów internetowych zamieszcza wierutne bzdury, które rodzice czytają, wierzą w nie i nie potrafią odróżnić prawdziwej wiedzy od takiej wyssanej z palca. W konsekwencji dochodzi do sytuacji, że czują się mądrzejsi od lekarzy, których próbują pouczać. Pediatrzy jak najbardziej rozumieją strach rodziców przed szczepieniem, jednak analizując suche fakty, okazuje się, że szczepienie jest dużo bezpieczniejsze niż jego zaniechanie. W związku z tym powinniśmy słuchać specjalisty i kierować się wiedzą medycyny konwencjonalnej, aby właściwie chronić nasze dziecko.

Diagnozy doktora Google

Tego chyba lekarze nienawidzą najbardziej. Ludzie, przychodząc na wizytę do specjalisty, lekarza ogólnego czy pediatry uważają, że widzą wszystko i że już sami postawili diagnozę, a lekarz ma zlecić badania lub wypisać receptę. Przychodząc na wizytę, powinniśmy mieć na uwadze, że możemy się mylić, że internet nie jest odpowiednim źródłem wiedzy w zakresie medycyny, a prezentowane tam informacje mają wartość raczej poglądową i mogą stanowić sugestię, a nie wiarygodną diagnozę.

Warto zaufać lekarzowi, czyli osobie, która przez wiele lat kształciła się na trudnych studiach medycznych i nieustannie poszerza swoją wiedzę, biorąc udział w szkoleniach czy konferencjach. Za umiejętnościami lekarza przemawia również jego doświadczenie i praktyka. Oczywiście nie każdy lekarz będzie dokładny, nie każdy przypadnie nam do gustu jako osoba, bo np. wykaże się niskim poziomem empatii, jednak takie osoby zdarzają się wszędzie, a lekarz ma nas po prostu leczyć.

Zrobię po swojemu

Zdarza się, że lekarze sugerują różne rozwiązania, czasem domowe metody, zmianę diety dziecka czy pozbycie się smoczka. Rodzice robią po swojemu, nie słuchają, a po pewnym czasie narzekają, zwalają winę na lekarza i potrafią zrobić o to nawet awanturę. Warto więc zawsze słuchać zaleceń i przede wszystkim się do nich stosować.

Lekarz też człowiek

I o tym powinniśmy pamiętać. Pediatra może mieć gorszy dzień, jeśli jednak wybraliśmy najlepszego w okolicy i wiemy, że jest skuteczny, powinniśmy mu zaufać i raczej prezentować objawy, a nie diagnozy. Możemy mówić o swoich obawach i podejrzeniach, gdyż to wspiera i pomaga naprowadzić na właściwie rozwiązanie. Najważniejsze będzie jednak szanowanie siebie nawzajem oraz swoich kompetencji. My zajmujemy się czymś innym, a od leczenia jest lekarz.

Zobacz także:

Napisz komentarz

Twój adres email nie będzie widoczny.

© Copyright 2018 - Chorobydzieci.pl