Chorobydzieci.pl

Stresujący początek roku szkolnego – trudny czas dla przedszkolaków, uczniów i rodziców

dziecko w przedszkolu
fot. Pixabay
  • 29 sierpnia 2017

1 września kojarzy się z chwilą dość podniosłą. Mimo że w szkole nie odbywają się jeszcze lekcje, to trzeba się do niej udać na uroczyste rozpoczęcie roku szkolnego. Najbardziej stresujące jest ono dla pierwszaków i ich rodziców, bo oto rozpoczyna się nowy etap w ich życiu. Z początkiem września przychodzi również nowy rok w przedszkolach. O ile dzieci przechodzące do starszych grup i ich rodzice są już z placówką oswojeni, o tyle maluszki – 3-latki zwykle bardzo przeżywają rozstania z rodzicami i w pierwszych dniach nie trudno spotkać płaczącą pod drzwiami sali mamę, nasłuchującą czy dziecko przestało już płakać.

Początek roku oczami przedszkolaka

Jeśli dziecko nie chodziło do żłobka i po raz pierwszy zostanie na dłużej bez rodziców, właśnie w przedszkolu, to z pewnością będzie to dla niego nowa i stresująca sytuacja. Wokół będą nieznani ludzie, zajdzie konieczność dopasowania się do innych zasad, wprowadzony zostanie nowy rytm dnia, nowe pory posiłków, a dodatkowo pojawi się bardzo silna tęsknota za rodzicami.

Jednak możemy bardzo wiele zrobić, aby ułatwić start naszego przedszkolaka w nowej, nieznanej rzeczywistości. Większość placówek przedszkolnych oferuje rodzicom możliwość skorzystania z zajęć adaptacyjnych w okresie wakacyjnym. Mają one różną formę, w czasie niektórych rodzice bawią się w przedszkolu z dziećmi, w innych stopniowo przyzwyczajają je do zostawania w danym miejscu. Jest to o tyle dobre, że gdy przyjdziemy 1 września z całym ekwipunkiem i będziemy zostawiać dziecko na dłużej to miejsce i panie nie będą już tak bardzo obce, będzie czuło się pewniej.

Bardzo ważnym aspektem jest przekazywanie dziecku pozytywnego obrazu przedszkola. Nie powinniśmy okazywać swojego strachu, niepewności i lęku. Dziecko szybko zauważy, że mama się boi i uzna, że dzieje się coś złego, więc nie powinno tu zostawać.

Pożegnanie z dzieckiem powinno odbyć się bardzo szybko. Wchodzimy do przedszkola, odkładamy rzeczy, przebieramy buciki, dajemy szybkiego buziaka, życząc miłego dnia i odprowadzamy do sali. Zwykle w pierwszej chwili dziecko się czymś zainteresuje, w tym momencie rodzic powinien się szybko ulotnić. Bo gdy u dziecka pojawi się niepewność, odwróci się i zobaczy mamę, może stwierdzić, że nie chce zostać i rozstanie stanie się zdecydowanie trudniejsze.

Rodzice nie powinni również straszyć dziecka przedszkolem, najlepiej opowiadać o nim nawet przez kilka miesięcy wcześniej w samych superlatywach. Dobrze, jeśli przedszkole będzie kojarzyło się od samego początku z bardzo pozytywnym i przyjaznym miejscem.

Dziecko będzie sprawdzać, przez co najmniej kilka pierwszych tygodni czy może rodzicowi zaufać. Nie ma jeszcze wyrobionej w sobie pewności, że skoro rodzic mówi, że wróci, to naprawdę tak będzie. Jeśli więc poinformujemy pociechę, że wrócimy po obiedzie, to warto dotrzymać słowa. Jeśli któregoś dnia przyjdziemy i usłyszymy od przedszkolanki, że dziecko dobrze się bawi, więc może warto, żeby zostało jeszcze godzinkę, powinniśmy powiedzieć dziecku, że jesteśmy, ale może się jeszcze trochę pobawić. Będzie widziało, że rodzic przyszedł tak, jak obiecał i nie zakłóci to relacji.

Ulubiona zabawka to obowiązkowy atrybut początkującego przedszkolaka. 3-latki nadal leżakują w przedszkolu, więc będą czuły się pewniej, kładąc się na drzemkę z ulubionym misiem. Stanowi on również dla naszej pociechy swoistą ochronę i zabezpieczenie. Dziecko ma przy sobie coś, co jest dla niego ważne i jest spokojniejsze.

1 września – pierwszy dzień szkoły

Rozpoczęcie roku szkolnego, szczególnie w pierwszej klasie szkoły podstawowej, objawia się u dzieci znacznym podekscytowaniem. Oczywiście pod warunkiem, że nie było wcześniej tym miejscem straszone. Do tej chwili nasza pociecha przygotowuje się przez kilka miesięcy lub nawet cały poprzedzający w zerówce rok. Jak pomóc i ułatwić start w nowym i bardziej wymagającym miejscu?

Przede wszystkim dziecko musi kojarzyć szkołę pozytywnie. Warto opowiadać, o tym, jak wielu rzeczy się dowie i nauczy, opowiadać o swoich zabawnych zdarzeniach ze szkoły. Powinniśmy również wykorzystać możliwość pogłębiania zainteresowań naszej pociechy. Jeśli np. kocha sport zapewnić mu w szkole możliwość realizacji pasji, jeśli lubi malować podobnie.

Wspólne przygotowania do szkoły i kompletowanie wyprawki również przyniesie pozytywny skutek. Dziecko powinno przynajmniej kluczowe elementy swojego szkolnego wyposażenia wybrać samodzielnie w sklepie, takie jak mu się spodobają. Jest już stosunkowo duże i będzie dumne z pierwszych samodzielnych decyzji.

Rozpoczęcie roku powinno odbyć się z udziałem rodziców. Dziecko będzie spokojniejsze, gdy będzie wiedziało, że mama i tata są przy nim. Pierwszy uroczysty dzień, będzie nietypową nowością w życiu pierwszoklasisty, i pomimo znajomości topografii szkoły, dokładnego opisu mamy tego, co będzie się działo, nie jest na wszystko gotowe i będzie potrzebować nieco czasu na odpowiednią aklimatyzację w nowym miejscu i przyjęcie na barki szeregu nowych obowiązków.

Bardzo ważna będzie komunikacja rodziców z wychowawcą klasy. Odpowiednie podejście wszystkich otaczających pierwszaka osób pomoże mu w lepszym odnalezieniu się w nowej rzeczywistości. W pierwszym dniu będą emocje, warto obserwować swoje dziecko, podekscytowanie jest czymś normalnym, warto zadbać, aby się nie przestraszyło i nie zraziło.

Zestresowany rodzic przedszkolaka i ucznia pierwszej klasy

W niektórych palcówkach przedszkolnych uważa się, że adaptacja bardziej przydałaby się rodzicom niżeli dzieciom. Nasze pociechy z odpowiednim wsparciem potrafią bardzo szybko znaleźć swoje miejsce w grupie, jednak rodzice mają tendencję do czarnowidztwa i nieustannie malują w swojej wyobraźni najczarniejsze scenariusze, które sprawiają, że rośnie ich strach związany z pozostawieniem dziecka z obcymi osobami, czy to w przedszkolu, czy szkole. W tym przypadku można uznać, że własne doświadczenia przeszkadzają w trzeźwym osądzie sytuacji i lepiej spojrzeć na wszystko na świeżo oczami dziecka.

Rodzic przede wszystkim nie powinien okazywać dziecku swojego zdenerwowania i powierzyć mu odrobinę zaufania. Dziecko wiele razy przewróci się, gdy nie będziemy trzymać go za rękę, jednak za każdym się czegoś nowego nauczy. Dlatego właśnie odpowiednie przedszkole czy szkoła dopasowana do oczekiwań rodziców, ale przede wszystkim potrzeb dziecka, jest czymś tak istotnym – to w tych miejscach uczy się samodzielności i zaradności, bo tylko przy rodzicach, najbliższych sobie osobach jest w stanie pozwolić sobie na słabość.

Niektórzy rodzice tak boją się pierwszych dni w przedszkolu czy szkole, że sięgają po ziołowe środki na uspokojenie. I nie ma w tym nic złego, jeśli ich delikatne działanie pozwala zachowywać się przy dziecku bardziej naturalnie i wesprzeć w nowym starcie, w kolejnym etapie życia.

Zobacz także:

Napisz komentarz

Twój adres email nie będzie widoczny.

© Copyright 2017 - Chorobydzieci.pl